Ile trwa kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy? Ekspert wyjaśnia
Mateusz Wawryszuk
Ratownik Medyczny
Kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy trwa 4 godziny i obejmuje zarówno część teoretyczną, jak i ćwiczenia praktyczne. Czy to wystarczająco?
Nawet 67% Polaków deklaruje, że umiałoby udzielić pierwszej pomocy. Tylko 19% jest w tym całkowicie pewnych (CBOS, 2017). Reszta zna teorię, ale w krytycznej chwili staje przy poszkodowanym i czeka. Każdy z nich miał kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy. Każdy odhaczył 4 godziny. Ten artykuł wyjaśnia, ile trwa kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy, czego na nim uczą i dlaczego 4 godziny to za mało, żeby naprawdę umieć pomóc.
Spis treści
Ile trwa kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy?
Kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy trwa 4 godziny i obejmuje zarówno część teoretyczną, jak i ćwiczenia praktyczne. Zajęcia muszą odbyć się przed egzaminem państwowym w WORD, ale mogą być zrealizowane przed, w trakcie lub po zakończeniu jazd szkoleniowych.
Podstawą prawną jest rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 4 marca 2016 roku w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorami i wykładowcami (Dz.U. 2016 poz. 280). 4 godziny, teoria plus ćwiczenia, jeden blok. To jest wymagane minimum, żeby w ogóle podejść do egzaminu.
Jest tu jeden przepis, który większość szkół jazdy woli… przemilczeć. Otóż kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy nie może być prowadzony przez kogokolwiek. Prawo o Ruchu Drogowym (art. 105 pkt 3) w połączeniu z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym (art. 8 ust. 2) precyzuje, że zajęcia z zakresu udzielania pomocy przedlekarskiej dla kandydatów na kierowców może prowadzić wyłącznie ratownik medyczny, pielęgniarka systemu lub lekarz systemu. Żaden instruktor jazdy, żaden kursant KPP, żaden certyfikowany trener bez tytułu medycznego nie ma do tego uprawnień.
Na rynku jest sporo ofert, które to wymaganie po cichu omijają. Efekt: kurs odbywa się, zaświadczenie jest wystawiane, kursant przechodzi egzamin, a przepisów nikt nie weryfikuje. To nie jest mój problem jako ratownika medycznego: to jest Twój problem jako człowieka, który w razie wypadku może potrzebować pomocy od osoby, która odhaczyła 4 godziny teorii.
Jest jeszcze jedna rzecz, której przepisy nie regulują. Rozporządzenie mówi: 4 godziny, zajęcia teoretyczne, ćwiczenia i… na tym koniec.
Żaden przepis nie określa:
- ile z tych 4 godzin ma być teorią, a ile praktyką,
- ilu uczestników przypada na jeden fantom,
- maksymalnej liczby uczestników na jednego prowadzącego.
Szkołom jazdy wolno przeprowadzić kurs dla 5 osób i dla 50. Wolno dać każdemu 10 minut przy fantomie i wolno nie dać w ogóle, dopóki formalnie, brzydko mówiąc, odhaczają ćwiczenia. Przepis daje minimum czasu, ale nie daje standardu jakości. Resztę robi rynek – często jeden ratownik medyczny, trzydzieści osób w sali i poczucie spełnionego obowiązku.
Kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy – czego uczy?
Kurs pierwszej pomocy na prawo jazdy uczy podstawowego postępowania po wypadku drogowym: oceny bezpieczeństwa miejsca zdarzenia, wezwania pomocy, resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO), pozycji bezpiecznej, tamowania krwotoków i obsługi apteczki samochodowej. Program jest wąski i ściśle związany z kontekstem wypadku drogowego.
Program zajęć zazwyczaj obejmuje:
- ocenę bezpieczeństwa miejsca wypadku i ocenę stanu poszkodowanego,
- wezwanie służb ratunkowych (numer 112) i sposób przekazania informacji dyspozytorowi,
- resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO) u osoby dorosłej, dzieci i niemowląt,
- postępowanie przy braku oddechu i przy nieprzytomności,
- pozycję boczną ustaloną,
- tamowanie krwotoków i opatrywanie ran,
- postępowanie przy złamaniach i urazach kręgosłupa,
- podstawy obsługi apteczki samochodowej,
- zabezpieczania miejsca zdarzenia i wyciąganie z samochodu.
To solidna lista programu, ale problem nie leży w programie, tylko w tym, jak ten program jest realizowany. 4 godziny dla grupy liczącej nierzadko 20, 30 lub 40 osób, jeden prowadzący, jeden fantom na kilkanaście uczestników. Przy takiej proporcji część grupy przez całe zajęcia tylko patrzy, a samo patrzenie na resuscytację nie buduje pamięci mięśniowej.
Wiem, o czym mówię, ponieważ miałem propozycje prowadzenia takich kursów. Odmawiałem, bo nie ma sensu udawać szkolenia.
Czego nie dowiesz się na kursie pierwszej pomocy online?
Kursy online z pierwszej pomocy dają wiedzę teoretyczną: przepisy, algorytmy, zasady. Nie dają pamięci mięśniowej. RKO na fantomie po raz pierwszy jest szokiem: ile siły trzeba włożyć w ucisk, żeby był skuteczny, jak głęboko, jak szybko. Tego nie poczujesz przez ekran.
Kursy online mają sens jako uzupełnienie czy przygotowanie do praktyki. Możesz powtórzyć algorytm, obejrzeć demonstrację, zaliczyć test. Nie zastąpią jednak fizycznej pracy na fantomie z feedbackiem instruktora na żywo. Sądy w sprawach o nieudzielenie pomocy oceniały jakość przeszkolenia: kurs bez ćwiczeń praktycznych, nawet stacjonarny, bywał uznawany za niewystarczający, a kurs wyłącznie online za ryzykowny.
Dlaczego warto zrobić pełny kurs pierwszej pomocy?
Pełny kurs pierwszej pomocy daje to, czego 4-godzinny kurs na prawo jazdy nie jest w stanie dać: wielokrotne powtórzenia na fantomie, feedback instruktora, umiejętność obsługi AED, reagowanie na zadławienie, tamowanie poważnych krwotoków i symulację zdarzenia w warunkach zbliżonych do rzeczywistości. Różnica między kursem na prawo jazdy a pełnym szkoleniem to różnica między wiedzą a umiejętnością.
Według badań CBOS z 2017 roku 67% Polaków deklaruje, że umie udzielić pierwszej pomocy, ale tylko 19% jest w swoich umiejętnościach całkowicie pewnych. Deklaracja a realna gotowość do działania to dwie różne rzeczy. Kurs na prawo jazdy daje wiedzę o tym, co się powinno zrobić. Nie daje pewności, że ręce to zrobią, bo nie miały nigdy okazji.
Karetka dojeżdża do miejsca zdarzenia średnio po 11 minutach. Mózg bez tlenu zaczyna nieodwracalnie umierać po 4 minutach. To jest 7 minut różnicy. W tej przestrzeni decyduje się, czy poszkodowany wyjdzie z wypadku na własnych nogach, czy z trwałymi uszkodzeniami mózgu.
Pełny kurs pierwszej pomocy różni się od kursu na prawo jazdy w kilku konkretnych punktach:
Zakres:
- Oprócz RKO i tamowania krwotoków uczysz się obsługi AED (automatycznego defibrylatora zewnętrznego), postępowania przy zadławieniu u dorosłych i dzieci, pomocy przy zawale serca, udarze mózgu, omdleniu, oparzeniach.
Proporcja praktyki do teorii:
- W Eskulapie przydzielamy maksymalnie 10 osób na jednego instruktora. Każdy ćwiczy i dostaje feedback.
Symulacja:
- Szkolenie kończy się symulacją realnego zdarzenia: wypadku, zasłabnięcia, zadławionego dziecka. Wychodzisz z doświadczeniem, które mózg traktuje jak coś, co już się przydarzyło. W prawdziwej sytuacji nie robisz tego pierwszy raz.
Kwalifikacje prowadzącego:
- Wszyscy instruktorzy Eskulapy to aktywni zawodowo ratownicy medyczni. Uczą tego, co sami robią na co dzień w karetce.
Jeśli masz prawo jazdy i nie robiłeś nic poza obowiązkowym kursem, sprawdź ofertę kursów Eskulapy. Kurs podstawowy trwa 4-6 godzin i daje realnie więcej niż kurs na prawo jazdy, przy porównywalnym czasie.
FAQ
Czy na prawo jazdy jest potrzebny kurs pierwszej pomocy?
Tak, ukończenie kursu pierwszej pomocy jest warunkiem koniecznym do przystąpienia do egzaminu państwowego w WORD. Bez zaświadczenia o ukończeniu szkolenia nie możesz podejść do egzaminu.
Podstawa prawna: rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 4 marca 2016 roku (Dz.U. 2016 poz. 280). Kurs musi być przeprowadzony przez ratownika medycznego, pielęgniarkę systemu lub lekarza systemu, co wynika z art. 105 pkt 3 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym w związku z art. 8 ust. 2 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
Czy na egzaminie na prawo jazdy są pytania z pierwszej pomocy?
Tak, część teoretyczna egzaminu w WORD zawiera pytania z zakresu pierwszej pomocy. Pytania dotyczą postępowania na miejscu wypadku, algorytmu RKO, kolejności czynności przy różnych stanach poszkodowanego.
Pytania z pierwszej pomocy są wliczone do ogólnej puli pytań egzaminacyjnych. Błędna odpowiedź na pytanie z pierwszej pomocy liczy się tak samo jak błąd z przepisów ruchu drogowego. Kurs obowiązkowy ma bezpośrednie przełożenie na wynik egzaminu.
Czy kursy online z pierwszej pomocy mają sens?
Kursy online mają sens jako uzupełnienie wiedzy teoretycznej: odświeżenie algorytmów, powtórzenie procedur, przygotowanie do części testowej egzaminu. Nie zastąpią jednak ćwiczeń na fantomie i feedbacku instruktora. Umiejętność wykonania skutecznej resuscytacji wymaga pamięci mięśniowej, której nie zbudujesz przez ekran.
Kurs online jako jedyny kurs z pierwszej pomocy: niewystarczający. Kurs online jako uzupełnienie stacjonarnego: jak najbardziej. Zaświadczenie z kursu online nie jest honorowane przez WORD jako podstawa do przystąpienia do egzaminu na prawo jazdy.
Treści na blogu Eskulapy mają charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępują praktycznego kursu pierwszej pomocy. Przed podjęciem działań ratowniczych w sytuacji zagrożenia życia rekomendujemy odbycie certyfikowanego kursu pierwszej pomocy pod okiem aktywnego ratownika medycznego
Źródła
- Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 4 marca 2016 r. w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców (Dz.U. 2016 poz. 280) — § 9 ust. 1 pkt 1 lit. b [minimum 4 godziny zajęć teoretycznych i ćwiczeń z PP]
- Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o Ruchu Drogowym (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1251) — art. 44 ust. 2 [obowiązek udzielenia pomocy przez kierowcę], art. 105 pkt 3 [wymóg kwalifikacji prowadzącego kurs PP]
- Ustawa z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. 2006 nr 191 poz. 1410 z późn. zm.) — art. 8 ust. 2 [definicja kwalifikacji: ratownik medyczny, pielęgniarka systemu, lekarz systemu]
- Europejska Rada Resuscytacji (ERC) — Wytyczne 2025
- CBOS, Komunikat z Badań nr 96/2017: Bezpieczeństwo w ruchu drogowym — lipiec 2017
- CBOS, Komunikat z Badań nr 96/2017: Bezpieczeństwo w ruchu drogowym, lipiec 2017 — dane dot. deklarowanej umiejętności udzielania pierwszej pomocy


