Autor

Mateusz Wawryszuk

Autor

Mateusz Wawryszuk


Z tego artykułu dowiesz się: co to jest tlenek węgla? Jak rozpoznać tlenek węgla? Jakie są objawy zatrucia tlenkiem węgla? Jak udzielić pierwszej pomocy? Skąd bierze się czad? Ile czasu trwa zatrucie czadem?


Wezwanie. Nieprzytomna kobieta w wannie.

Niedawno miałem wezwanie. Nieprzytomna dwudziestolatka w wannie. Przyjeżdżamy na miejsce zdarzenia. Są już strażacy. Informują nas, że w domu wykryli tlenek węgla a jego stężenie wynosiło ok. 800 ppm, teraz jest 400 ppm. Pytają nas ratowników, czy chcemy wejść. Mówię, że jak Wy jesteście w środku, to my też działamy.

Wchodzimy do łazienki, leży tam półprzytomna, okryta kocem kobieta. Po chwili wołają nas, że w pokoju obok jest drugi poszkodowany, jej młodszy brat.

Interwencja u rodzeństwa całe szczęście zakończyła się pomyślnie. Młodszy brat miał pierwsze objawy zatrucia tlenkiem węgla, wymiotował i strasznie bolała go głowa. Siostra miała bardzo dużo szczęścia. Podczas kąpieli podniosła się aby opłukać głowę. Poczuła wtedy zawroty głowy i zmęczenie. Myślała, że się odwodniła. Wyciągnęła korek od wanny, aby spuścić wodę. To ostatnie, co pamięta. Prawdopodobnie dzięki temu uratowała sobie życie.

Zapraszam również do filmu o tlenku węgla.

Czy Polacy wiedzą jak rozpoznać tlenek węgla?

Z danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wynika, że 41 proc. Polaków uważa, że jest w stanie rozpoznać tlenek węgla, a 25% myśli, że rozpozna tlenek węgla po zapachu lub dymie, co jest absolutnie niemożliwe. Tlenek węgla jest bezwonnym i niewidocznym gazem.

Skąd bierze się czad?

Tlenek węgla, zwany potocznie czadem, powstaje w wyniku niepełnego procesu spalania, co jest spowodowane brakiem odpowiedniej ilości tlenu. Czad może ulatniać się z kominka, piecyka gazowego w łazience, pieca, kuchenki gazowej rozpalonej w domu, jak i zimą w namiocie oraz w garażu, gdy ktoś chce nagrzać samochód.

Źródło: www.canva.com

Do ulatniania się czadu najczęściej dochodzi z powodu nieszczelności systemów odprowadzających spaliny. Będzie to nieszczelny komin (dlatego tak ważne są przeglądy), tzw. cofka, czyli niesprawny system zapobiegający napływowi powietrza do komina lub nieszczelny układ w piecyku gazowym w łazience. Bardzo ważne jest również posiadanie sprawnego systemu wentylacji w domu, zwłaszcza w łazience, aby czad, który jest lżejszy od powietrza wydostał się z domu.

Jakie są objawy zatrucia czadem?

Tlenek węgla bardzo dobrze łączy się z hemoglobiną, czyli białkiem transportującym tlen we krwi. Łączy się z nią 250 razy szybciej niż tlen, co prowadzi do niedotlenienia organizmu, wskutek czego dochodzi do niewydolności narządów i śmierci. Intensywność objawów zależy od stężenia oraz czasu ekspozycji na czad.

W mojej historii, gdy strażacy przyjechali na miejsce zdarzenia, stężenie tlenku węgla wynosiło około 800 ppm. Czy to dużo? Przy takiej wartości po około dwóch godzinach tracimy przytomność. Jeżeli to stężenie wynosiłoby około 13 tys. ppm to po dwóch, trzech wdechach tracimy przytomność, a po około 3 minutach dochodzi do zgonu.

Objawy zatrucia tlenkiem węgla

Źródło: Gminne Centrum Ratownictwa w Czaplinku
http://www.gcr.czaplinek.pl/Tlenek-wegla-przy-ul-Waleckiej,26,383.html

Pierwsze objawy zatrucia czadem są bardzo łagodne. Pojawia się ból głowy, wymioty, zawroty głowy, senność, uczucie zmęczenia. Objawy nasilają się prowadząc do utraty przytomności, drgawek i nagłego zatrzymania krążenia. Niestety właśnie z tego powodu ludzie bardzo często lekceważą te objawy. Myślą, że po prostu są przemęczeni, kładą się spać i już nie wstają.

Jak wykryć czad?

Jest tylko jedna możliwość, aby w 100% wykryć czad. Zrobimy to dzięki czujnikom tlenku węgla. Ja w pogotowiu ratunkowym mam wersję mobilną przypiętą do torby ratowniczej.

Przenośny czujnik tlenku węgla

Źródło własne

Najlepiej wyposażyć się w kilka czujników i zlokalizować je w miejscu największego ryzyka, jak właśnie niedaleko kominków, w kotłowni czy łazience. Warto wybrać model, który dodatkowo jest wyposażony w czujnik dymu. Model widoczny na zdjęciu polecił mi znajomy strażak. Znajdziecie go tutaj.

Czujnik tlenku węgla

Źródło własne

Jak udzielić pierwszej pomocy sobie?

Udzielając pierwszej pomocy przy zatruciu czadem, najważniejsza jest uważność, bezpieczeństwo i szybkie działanie. Jeżeli jest sezon grzewczy, jesteśmy w łazience, gdzie znajduje się piecyk gazowy i zaczynamy źle się czuć: mamy zawroty głowy, boli nas głowa, wymiotujemy, to w takiej sytuacji musimy jak najszybciej ewakuować się na świeże powietrze i wezwać pomoc. Nie należy robić tego na odwrót, ponieważ może być za późno.

Jak udzielić pierwszej pomocy komuś?

Udzielając pierwszej pomocy komuś, tak jak poprzednio, należy zadbać o bezpieczeństwo. Jeżeli znajdujemy kogoś w łazience w sezonie grzewczym, gdzie jest piecyk gazowy, musimy podejrzewać zatrucie tlenkiem węgla. Otwieramy okna, wpuszczamy jak najwięcej świeżego powietrza i ewakuuje naszego poszkodowanego na zewnątrz lub kładziemy go przy otwartym oknie.

Następnie należy ocenić funkcje życiowe, sprawdzamy, czy oddycha. Jeżeli oddycha, układamy go w pozycji bezpiecznej, aby zapewnić drożność dróg oddechowych. Jeżeli nie oddycha, należy rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową i dopiero wzywać pogotowie, najlepiej na głośniku. Jeżeli wyciągnęliśmy kogoś z wanny po kąpieli, należy pamiętać, żeby zapewnić mu komfort termiczny. Wycieramy go z wody i okrywamy ciepłym kocem.

Kolejna historia

Damian Walas, ratownik medyczny pracujący w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, niedawno również miał pacjenta zatrutego tlenkiem węgla. Zapraszam do jego historii.

ZRM przywiózł mężczyznę z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Uczucie zmęczenia, nudności, złe samopoczucie, zawroty głowy. Wszystkie te objawy towarzyszyły Panu X. Jak doszło do zatrucia?

W środku nocy, gdy spał w swojej sypialni, obudził go alarm czujnika tlenku węgla, który (na szczęście) miał zamontowany. Wzbudziło w nim to duży niepokój. Pan X jednak stwierdził, że to chyba nic takiego, więc postanowił przewietrzyć pomieszczenie, a kiedy alarm ucichł zamknął okno i poszedł spać. Cała sytuacja powtórzyła się jeszcze raz tej samej nocy.

W ciągu dnia czujnik również nie dawał za wygraną. Alarm sugerował, że coś jest nie tak, jednak właściciel dalej nie zdawał sobie sprawy w jak dużym niebezpieczeństwie się znajduje. Wraz z upływem czasu zaczął się gorzej czuć. Pojawiły się zawroty głowy, uczucie zmęczenia, nudności. Postanowił udać się do lekarza po poradę. Ostatecznie trafił do nas na SOR. Podczas rozmowy okazało się, że nie mieszka on sam. W domu znajdowali się jeszcze inni domownicy.

Spotkało się to z naszą natychmiastową reakcją jaką było poinformowanie domowników o zagrożeniu oraz wezwaniu służb ratunkowych do domu Pana X.

Czego zabrakło w całej tej historii? Zabrakło wiedzy na temat tlenku węgla. Samo posiadanie czujnika nas nie uratuje. Musimy wiedzieć jak postępować w sytuacji, gdy czujnik zacznie sygnalizować, że coś jest nie tak.

O Autorze:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.