Padaczka. Jak udzielić pierwszej pomocy przy drgawkach?
Damian Walas17 listopada 2022
"Ma pan/pani padaczkę" - szacuje się, że około 5 milionów osób rocznie słyszy właśnie taką diagnozę. W Polsce około 400 tysięcy osób boryka się z problemem padaczki. Czy jest ona groźna? Czy drgawki mogą zabić? Co zrobić przy ataku padaczki? Czy powinienem wkładać coś między zęby poszkodowanego? Czy można przegryźć...

Na samym początku zróżnicujmy sobie pojęcie padaczki oraz drgawek. Padaczka jest chorobą, której forma może objawiać się uogólnionymi drganiami całego ciała wskutek nieprawidłowych wyładowań komórek nerwowych. Natomiast wystąpienie napadu drgawek jest objawem, którego napad jest krótkotrwały i występuje jednorazowo, a przyczyna jest jasno określona. Pamiętaj, że nie każde drgawki oznaczają padaczkę, a nie każda padaczka zawiera drgawki.

Tak, dobrze przeczytałeś! Padaczka może przebiegać bez drgawek. Wszystko zależy od tego, czy nieprawidłowe wyładowania neuronów, czyli komórek odpowiedzialnych za przekazywanie impulsów nerwowych, mają miejsce w korze ruchowej naszego mózgu, czy też poza nią. W jaki inny sposób może objawiać się padaczka? O tym przeczytasz dalej. 

Padaczka jest jedną z najdawniej opisanych chorób. Według różnych źródeł szacuje się, że od 50 do 65 milionów ludzi na całym świecie choruje na padaczkę. Dotyka ona zarówno dorosłych jak i dzieci. Wiek nie ma tutaj znaczenia. Wg danych WHO około 10% populacji doznaje przynajmniej jednego napadu drgawkowego w swoim życiu. 

W Polsce 3-4% spośród zgłoszeń alarmowych stanowią właśnie napady drgawek. Wydaje się, że to mało, ale patrząc na statystykę z 2019 roku, podczas którego odnotowano 22 mln zgłoszeń na numer alarmowy, same napady padaczkowe stanowią nawet ponad 800 tysięcy interwencji!

Padaczka może doprowadzić do nagłego zatrzymania krążenia, a ryzyko przedwczesnej śmierci u osób z epilepsją jest nawet trzykrotnie wyższe niż w populacji ogólnej.

  W literaturze medycznej możemy spotkać się z terminem nagłej nieoczekiwanej śmierci w przebiegu napadu padaczki. Statystyki podają, że zdarza się ona u 1 na 100 chorych z ze stwierdzoną padaczką, zaś średnia wieku osób doznających takiego zdarzenia wynosiła 26 lat. Zdecydowana większość napadów padaczkowych, bo aż 93%, miała miejsce bez obecności osób postronnych, a większość z nich miała miejsce podczas snu. 

Czy wiesz, że…

Na ryzyko wystąpienia padaczki są bardziej narażeni mieszkańcy krajów mniej rozwiniętych. Prawdopodobnie jest to spowodowane zwiększonym ryzykiem na wystąpienie takich chorób jak malaria oraz neurocysticerkoza, większej ilości wypadków oraz urazów porodowych oraz mniejszej dostępności do opieki medycznej.

 

Każda z osób pracujących w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych oraz Zespołach Ratownictwa Medycznego zgodzi się na pewno ze stwierdzeniem, ze dzień bez napadu drgawek jest dniem niepełnym. Niemalże na każdym z dyżurów, które pełnię jako ratownik medyczny, spotykam się z sytuacją, gdy pacjent zostaje przywieziony przez ambulans z powodu napadu drgawek lub doznaje ponownego napadu podczas pobytu na SOR. Powodów jest wiele, a jednym z najczęstszych jest padaczka alkoholowa, na którą cierpią osoby nadużywające alkoholu. Napadów drgawkowych doświadcza nawet do 25% borykających się z chorobą alkoholową. Pamiętajmy jednak, że pojedyncze napady wywołane konkretnym stanem organizmu nie oznaczają istnienia choroby jaką jest padaczka.

Innymi przyczynami napadów drgawkowych są:


  • urazy głowy
  • nowotwory mózgu
  • udary mózgu
  • zatrucie substancjami toksycznymi (alkohol, narkotyki, pestycydy, tlenek węgla)
  • zatrucie lekami (np. przeciwhistaminowymi, przeciwdepresyjnymi, antybiotykami)
  • silne bodźce zewnętrzne (np. migotające światła, nagłe dźwięki)
  • przedawkowanie kofeiny
  • zaburzenia metaboliczne
  • hipoglikemia
  • zaburzenia hormonalne
  • gorączka
  • stres
  • zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych
  • niedotlenienie
  • wady wrodzone

Badania wykazały, że urazy głowy, czyli jedna z najczęstszych przyczyn napadów drgawkowych, wiązały się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju epilepsji w wieku późniejszym, zwłaszcza gdy urazów doznawały osoby w starszym wieku. Ponadto większa liczba cięższych urazów głowy wpływała na zwiększoną ilość napadów drgawkowych w przyszłości.

 

Myśląc o padaczce mamy przed oczami obraz człowieka, którego całe ciało drga, pięści i zęby są zaciśnięte, a cała akcja przypomina sytuację rodem z horroru. Jednak czy poszkodowany w trakcie napadu epilepsji zawsze musi drgać? 

Na wstępie przedstawmy sobie podstawowe typy napadów drgawkowych, które możemy spotkać u osób dorosłych:


  • Toniczno-kloniczne – napięcie wszystkich mięśni ciała. Po upłynięciu kilkunastu sekund lub minut rozpoczynają się drgawki całego ciała (faza kloniczna). Po napadzie następuje kilkuminutowy głęboki sen, któremu towarzyszy bladość skóry oraz głęboki oddech.
  • Toniczne – nagłe napięcie mięśni ciała, które zazwyczaj trwa kilkanaście sekund.
  • Kloniczne – skurcze mięśni o różnym natężeniu i czasie trwania, które są przerywane rozluźnieniami.
  • Miokloniczne – spięcia mięśni kończyn oraz szyi, które wizualnie może przypominać porażenie prądem.
  • Nieświadomości – krótkotrwałe wpatrzenie w jeden punkt oraz zaniechanie jakiejkolwiek innej aktywności, a następnie powrót do wcześniej wykonywanej czynności.
  • Atoniczne – powodują nagły spadek napięcia mięśniowego. Napady trwają zazwyczaj mniej niż 15 sekund.

Szacuje się, że w około 60% przypadków napad drgawkowy charakteryzuje się drganiem całego ciała. Same drgawki mogą być uogólnione lub obejmować tylko konkretną część ciała. Mogą również występować z różną siłą. Dodatkowo częstą sytuacją, która ma miejsce podczas napadu drgawek, jest niekontrolowane oddanie moczu, kału oraz ślinotok.

 

Bardzo często napad drgawkowy jest poprzedzony tzw. „aurą”. Pacjent przeczuwa, że za chwilę może dostać napadu. Aura może objawiać się poprzez omamy wzrokowe, słuchowe, węchowe lub ruchowe. Osoba doznająca takiej sytuacji często sprawia wrażenie splątanej oraz zdezorientowanej.

Po napadzie drgawek zazwyczaj poszkodowany znajduje się w tzw. stanie ponapadowym. Charakteryzuje się on zaburzeniami świadomości, splątaniem, nietypowym zachowaniem, trudnościami w mówieniu, bólami głowy, wymiotami.

 

Najważniejszym elementem ciała, na którym powinniśmy skupić się gdy u poszkodowanego wystąpi napad drgawek, jest jego głowa. To ona jest dla nas priorytetem. Nie przejmuj się tym, że poszkodowany może poobijać sobie łokcie, kolana lub pięty. Najważniejsze, aby nie poobijał sobie głowy, dlatego złap ją  i nie puszczaj do momentu ustania drgań! Możesz to zrobić za pomocą swoich własnych dłoni lub użyć do tego również swoich ud. Głowę poszkodowanego wsadzamy między swoje nogi, a dłońmi wykonujemy dodatkową jej stabilizację.

Pamiętaj, aby nic nie wkładać między zęby poszkodowanego. Podczas drgań mamy spięte mięśnie całego ciała, w tym również mięśnie twarzy. To nie jest takie proste, aby otworzyć usta poszkodowanego i coś tam wsadzić. I właściwie zadajmy sobie pytanie… po co? W jakim celu? Pamiętaj, że jeśli poszkodowany miał przygryźć sobie język, to już to zrobił. Wsadzenie jakiegoś przedmiotu pomiędzy zęby nic dobrego nie wniesie.

 

Po ustaniu napadu drgawek pamiętaj zadbać o oddech poszkodowanego. Jeśli pojawiły się wymioty to jak najszybciej połóż poszkodowanego na boku, aby treść żołądkowa mogła swobodnie wypłynąć dzięki czemu nie dojdzie do zachłyśnięcia. Następnie połóż poszkodowanego na plecach, udrożnij drogi oddechowe odchylając jego głowę do tyłu stosując rękoczyn czoło-żuchwa i sprawdź oddech przez 10 sekund. Jeśli wyczujesz minimum 2 prawidłowe oddechy ułóż poszkodowanego w pozycji bezpiecznej i wezwij pogotowie ratunkowe. 

Pamiętaj o komforcie termicznym! Przykryj poszkodowanego kocem, bluzą lub folią NRC, aby nie doszło do jego wychłodzenia. 

Pamiętaj również o tym, że osoba po napadzie drgawek (gdy odzyska przytomność) będzie splątana i zdezorientowana. Zapewnij jej komfort psychiczny poprzez rozmowę oraz poczekaj razem z nią na przyjazd karetki. Jeśli jest to możliwe zapytaj ją o choroby, na które się leczy, jakie lekarstwa przyjmuje na stałe oraz czy jest uczulona na jakieś substancje. W przypadku sytuacji, gdy dojdzie do ponownego napadu i utraty przytomności, będziesz mógł/mogła przekazać te informacje zespołowi ratownictwa medycznego. 

 

Padaczka jest jedną z najdawniej opisanych chorób w historii medycyny. Najstarszy opis napadu drgawek powstał ok. 2000 r p.n.e. i został zapisany w języku akadyjskim, który był używany w starożytnej Mezopotamii. Wierzono wówczas, że napad padaczkowy jest zaburzeniem ducha poszkodowanego. Jako leczenie stosowano zazwyczaj egzorcyzmy oraz inne rytuały. W starożytnej literaturze możemy odnaleźć informacje mówiące, że napad drgawek stanowił powód dla zwrotu niewolnika i oczywiście zwrotu pieniędzy.

W starożytnej Grecji osoba z epilepsją była uważana za osobę opętaną przez złe moce, które zostały zesłane przez boginię księżyca Selene i Artemisa. Jednakże wierzono również, że napady padaczkowe były przejawem boskości i geniuszu osoby, którą ten stan spotkał.

Jedną z pierwszych osób, które sprzeciwiły się teorii twierdzącej, że napady padaczkowe są zsyłane przez bogów był Hipokrates. W swoim dziele „O świętej chorobie” jasno twierdził, że padaczka jest chorobą mózgu, a bogowie nie mają tutaj nic do czynienia. 

 

Czy wiesz, że…

Jeszcze w drugiej połowie XX wieku w niektórych częściach Afryki wierzono, że padaczka jest nie tylko chorobą zaraźliwą, ale również wynikiem opętania przez złe duchy lub efektem rzucenia czarów.

 

Padaczka jest uznawana jako choroba nieuleczalna, ale szacuje się, że nawet 70% osób żyjących z epilepsją może żyć bez napadów. Mogą być one kontrolowane i wolne od napadów dzięki odpowiedniemu stosowaniu leków przeciwpadaczkowych. Większość ataków padaczkowych objawia się uogólnionymi drganiami ciała, aczkolwiek pamiętaj, że nie każdy napad drgawkowy od razu oznacza chorobę jaką jest epilepsja.

Najważniejsze abyś pamiętał o asekuracji głowy poszkodowanego i nic nie wkładał mu między zęby! Po napadzie sprawdź oddech poszkodowanego. Jeśli oddycha – ułóż go w pozycji bezpiecznej, aby zabezpieczyć drogi oddechowe przed zachłyśnięciem, a następnie wezwij pomoc. Jeśli nie oddycha – rozpocznij uciśnięcia klatki piersiowej i wezwij pogotowie ratunkowe. 

Zatrzymaj się. Pomyśl. Działaj.

Ty też jesteś w stanie uratować komuś życie.

Apteczka turystyczna – wyposażenie. Co zabrać w podróż?
Mateusz Wawryszuk23 sierpnia 2022
Skompletuj swoją apteczkę turystyczną. Sprawdź, co warto zabrać ze sobą i być przygotowanym na różne sytuacje. Praktyczne porady i przykłady.

Przygotowując się na wyjazd, oprócz spakowania najważniejszych dokumentów, ulubionych okularów i olejku do opalania, znajdź miejsce na apteczkę turystyczną.

Z tego wpisu dowiesz się, jakie jest wyposażenie apteczki i dam Ci kilka przydatnych tipów na wakacje! Zapraszam do obejrzenia kolejnego video z serii Pierwsza pomoc na wakacjach, w którym pokażę Ci, co zabrałem ze sobą na miesięczną podróż samochodem.

Chcesz być przygotowany do wakacyjnych wojaży na 150%? Na pewno zainteresują Cię filmy o pierwszej pomocy nad wodą i jak wezwać pomoc za granicą.

 

Wyposażenie apteczki głównie warunkują trzy czynniki:

  • Lokalizacja wyjazdu.

    Apteczkę dopasuj do miejsca, w które się wybierasz i do potencjalnych zagrożeń. Weź pod uwagę, jak szybko może zostać Ci udzielona pierwsza pomoc. Wędrując po Tatrach, dość szybko dojdziesz do apteki, a w razie poważnego incydentu przyleci po Ciebie śmigłowiec. Jednak podróżując po Afryce – będziesz musiał liczyć na siebie.

  • Wielkość bagażu.

    Określ rozmiar apteczki, którą możesz ze sobą zabrać. Podczas podróży z plecakiem wagę bagażu ograniczam do minimum i zabieram jedynie najważniejsze rzeczy. Na mój miesięczny, zagraniczny wyjazd samochodem zabrałem ze sobą bardzo dużo sprzętu, bo mogłem sobie na to pozwolić.

  • Ilość podróżujących.

    Ostatni czynnik, który musisz wziąć pod uwagę to ilość sprzętu przypadająca na jedną osobę. Jadąc dużą grupą należy się umówić co kto zabiera, aby nie zabierać np. 3 octaniseptów do dezynfekcji ran. 

Każda apteczka powinna być dopasowana do naszych potrzeb.

Zapraszam do mojego „obozu” na przegląd sprzętu, które zabrałem na Bałkany. Wierzę, że znajdziesz coś przydatnego dla siebie. 

Pamiętaj, nie oszczędzaj na zdrowiu. Zakup kilka rodzajów plastrów (np. wodoodporne, granuflex), koc termiczny czy gwizdek i bądź gotowy na każdą ewentualność. Zakupu dokonujemy raz, a zakupiony ekwipunek starczy nam na długo (miejmy nadzieję!).

Poniżej znajduje się lista mojego wyposażenia apteczki. Swoją podzieliłem na moduły, jednak dla Ciebie podzielę ją na rzeczy ważne i ważniejsze, abyś mógł łatwiej wybrać coś dla siebie. Zabieraj ze sobą jedynie taki sprzęt, z którego potrafisz korzystać. Pamiętaj również, że najlepsza apteczka to taka, która po prostu jest 😊

  1. Opaska zaciskowa tzw. staza taktyczna (wymaga przeszkolenia!)

  2. Opatrunek hemostatyczny lub gaza skompresowana do wound packingu (wymaga przeszkolenia!)

  3. Maska do sztucznego oddychania typu pocket

  4. Duża gaza, np. 1 m2

  5. Bandaże elastyczne

  1. Rękawiczki

  2. Nożyczki

  3. Gaziki

  4. Bandaże

  5. Chusta trójkątna

  6. Plastry – kilka rodzajów rozmiarów

  7. Koc ratunkowy/folia NRC – najlepiej kilka sztuk

  8. Igły, pęseta – nie pozwól, aby mała drzazga w dłoni zepsuła Ci wyjazd!

  9. Paski do zamykania ran

  10. Latarka

  11. Worek na śmieci lub amputant

  1. Opatrunek hydrokoloidowy, np. granuflex

  2. Środek odkażający rany

  3. Płyn do dezynfekcji rąk

  4. Gwizdek

  5. Szyna do stabilizacji urazów

  6. Siatka opatrunkowa (codofix)

  7. Bandaże kohezyjne

  8. Tampony do nosa stop hemo

  9. Sztuczny lód, np. Ice Mix

  10. Opatrunki hydrożelowe na oparzenia

  11. Zasypka przeciwko otarciom

  12. Preparat odstraszający owady np. Mugga

  13. Ochrona przeciwsłoneczna, najlepiej krem SPF 50

  14. Filtr lub tabletki do uzdatniania wody

  15. Rzutka ratunkowa, gdy wybierasz się nad wodę

  16. Termometr

Podróżując po krajach rozwiniętych nie musisz zabierać ze sobą dużo rzeczy, ze względu na łatwy dostęp do aptek i lekarza. Wybierając się w odległe zakątki świata, warto wyposażyć się lepiej. Poniżej lista najważniejszych rzeczy.

  1. Maść na ukąszenia, np. z 1% hydrokortyzonem

  2. Maść na stłuczenia

  3. Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, np. imbprofen, ketonal, pyralgina oraz paracetamol, który możesz łączyć z poprzednimi

  4. Kwas acetylosalicylowy, czyli aspiryna – może przydać się w przypadku wystąpienia zawału serca

  5. Leki na biegunkę, np. Stoperan

  6. No-Spa na bóle brzucha

  7. Leki na alergię (przeciwhistaminowe)

  8. Elektrolity, niezastąpione przy odwodnieniu.

  1. Pakuj apteczkę na swoje potrzeby. Wyjeżdżasz na podróż autem przez Europę? Nie oszczędzaj miejsca, weź jak najwięcej ekwipunku. Wybierasz się na kilkudniową pieszą wędrówkę w góry? Spakuj obowiązkowo plastry i pęsetę! Chcesz spróbować swoich sił podczas skoków do wody z klifów? Rozważ zakup rzutki ratunkowej. Każdy wyjazd ma swoja specyfikę i warto być do niego przygotowanym. 

  2. Niech każdy uczestnik wyjazdu pozna apteczkę. Co w niej jest, gdzie, czy wie, jak jej używać. 

  3. Apteczka powinna być dostępna w widocznym miejscu. Nie ma nic bardziej stresującego niż nerwowe szukanie apteczki na dnie bagażnika!

  4. Przed każdym wyjazdem rób przegląd apteczki – czegoś nie brakuje, co trzeba dokupić.

  5. Sprawdzaj daty ważności oraz jakość ekwipunku (np. czy leki przeciwbólowe są jeszcze do spożycia, czy plastry nie straciły kleju, czy latarka jest naładowana).

  6. Pamiętaj, aby zabrać swoje leki, które przyjmujesz na stałe. 

  7. Edukuj się. Zrób kurs pierwszej pomocy i w przypadku sytuacji zagrożenia zdrowia lubżycia, bądź bohaterem! 

Wkrótce kolejny wpis z serii Pierwsza pomoc na wakacjach. Pozostałe wpisy znajdziesz tutaj. Udanych i bezpiecznych wakacji!

Ratowanie tonącego. Rzutka ratunkowa i węzeł ratowniczy [VIDEO]
Mateusz Wawryszuk7 sierpnia 2022

Jak ratować tonącego? Co to jest węzeł ratowniczy? Jak obsługiwać rzutkę ratunkową? Zapraszam do kolejnego wpisu z serii Pierwsza pomoc na wakacjach, gdzie skupiam się na pierwszej pomocy nad wodą. Jeżeli nie widziałeś części pierwszej, zapraszam Cię do wpisu z video. Przeczytaj, obejrzyj i poczuj się pewniej nad wodą!

Czy wiesz co to jest rzutka ratunkowa? To bardzo przydatne asekuracyjne urządzenie, które pozwala nam holować osobę poszkodowaną. Na filmie powyżej korzystam z rzutki z 25 metrową liną. Możemy jej używać na dwa sposoby:

  • Rzutkę ratunkową rzucamy w kierunku tonącego, gdy ją chwyci, przyciągamy go do siebie do brzegu.
  • Uwaga! Opisana w tym podpunkcie metoda jest alternatywna i niebezpieczna. Zastosowanie wymaga przeszkolenia. Rzutkę ratunkową przywiązujemy do siebie. Płyniemy do tonącego i chwytamy go. Druga osoba czekająca na brzegu wciąga nas. Bardzo ważne jest, aby rzutki nie przywiązywać na stałe do siebie, to niebezpieczne. Musimy mieć możliwość dość łatwego odpięcia jej od nas, gdy np. sami zaczniemy tonąć.

Pamiętaj – do wody wchodzimy w ostateczności!

Trzymamy jeden koniec, celujemy w tonącego – warto rzucić dalej od poszkodowanego, w kierunku przeciwnym do nurtu. Rzutka dopłynie do poszkodowanego lub my mamy chwilę czasu by nią pokierować. Jeżeli pozwala nam na to charakterystyka terenu i długość liny, możemy rzucić rzutkę na drugi brzeg do drugiej osoby, co demonstruję na filmie.

Rzutki ratunkowo są mniej popularne od kół ratunkowych. Uważam je za super sprzęt do ratowania tonącego zwłaszcza przez osoby nieprzeszkolone. Dlaczego?

  • – Rzutka jest łatwiejsza w użyciu i łatwiej trafić w cel.

    – Ma większy zasięg niż koło ratunkowe.

    – Jeżeli nie trafimy w tonącego, możemy szybko użyć jej jeszcze raz.

    – Lina posiada więcej zastosowań.

    – Jest tańsza od koła ratunkowego i zajmuje mniej miejsca.

To bardzo przydatna umiejętność, gdy my toniemy i udaje nam się chwycić linę, którą możemy się przewiązać. To szczególnie ważne, ponieważ często trudno jest tonącemu utrzymać linę dłońmi – jest za słaby, zmęczony lub przemarznięty od zimnej wody. 

Jak zrobić węzeł ratunkowy? Zobacz na filmie! Jeśli dokładnie przestudiujesz kolejność wykonywania ruchów, zobaczysz, jakie to proste! Ułatwiłem sprawę tłumacząc technikę za pomocą… historyjki o lisie 🙂 Zwróć uwagę, że węzeł ten jest bezpieczny – nie zaciska się, więc nie ma obaw, że nas poddusi. Jako ratujący możemy wykorzystać węzeł jako szelki, co również prezentuję na filmie.

Pamiętaj – przede wszystkim rozsądek! Unikaj niebezpiecznych i nieznanych wód, profilaktyka jest najważniejsza! Wkrótce kolejny wpis z filmem o Pierwszej pomocy na wakacjach, a dokładniej o apteczce, którą zabrałem w miesięczną podróż po Bałkanach. 

Życzę udanych i bezpiecznych wakacji! 

 

Pierwsza pomoc nad wodą. Wiry, uskoki wodne, rzeki i wodospady [VIDEO]
Mateusz Wawryszuk1 sierpnia 2022

Jak ratować tonącego? Jak ratować tonącego i… samego siebie? Czy tonącemu podawać rękę? Czym charakteryzują się wody szybko płynące? Zapraszam do kolejnego wpisu z serii Pierwsza pomoc na wakacjach! Przeczytaj, obejrzyj video i poczuj się pewniej nad wodą!

Ten wpis dedykowany jest pomocy tonącemu w szczególnej sytuacji. Jeżeli chcesz poznać elementarne podstawy ratownictwa wodnego, zapraszam do pierwszego wpisu na ten temat.

Pierwsza pomoc na wodach szybko płynących (rzeki, wodospady, uskoki wodne, wiry) jest trudna i niebezpieczna, a samopomoc niekiedy jest wręcz niemożliwa! Dynamiczne i nieprzewidywalne warunki jakie stwarza ten żywioł są wyjątkowo niesprzyjające. Zachęcam Cię do rozsądnej profilaktyki: nie wchodź do wód szybko płynących, jeżeli nie umiesz pływać, nie znasz ich i nie masz zabezpieczenia.

W wodach szybko płynących jesteśmy szczególnie narażeni na porwanie nas przez nurt. Zwracaj uwagę na miejsca, gdzie woda pieni się, “kipi” – to miejsca gdzie woda wyjątkowo “kotłuje”, tworzą się tam silne i niebezpieczne wiry. Woda płynie szybciej niż ruchy naszych rąk, jesteśmy w takim miejscu na przegranej pozycji! Dlatego przede wszystkim – unikajmy nieznanych, niebezpiecznych miejsc. 

Przede wszystkim pamiętaj o własnym bezpieczeństwie. Bardzo często tonący walcząc o przetrwanie, chwyta się wszystkiego.W popłochu może złapać nas, wciągnąć i zrobić nam krzywdę…

Absolutnie nie wchodź do wody, gdy nie jesteś przeszkolony i nie masz asekuracji. Ratuj z brzegu. Rzuć w kierunku tonącego linę, aby mógł ją złapać, a następnie przyciągnij go do brzegu. 

Jeżeli to nie działa, ale jesteś przeszkolony i możesz liczyć na pomoc innych, masz jeszcze jeden sposób na udzielenie pomocy. Przewiąż się liną węzłem ratunkowym, podpłyń do ofiary, chwyć ją “na żabę”, a ktoś kto został na brzegu – wciąga was po linie.

Jest to skuteczne i precyzyjne, jednak wymaga zbiorowej współpracy i dobrego przeszkolenia. Nie próbuj tego robić na rzekach. Jest to sensowne w przypadku uskoków wodnych, gdzie woda wpada i płynie szybko tylko w jednym miejscu. 

Gdy wciąga nas wir, najlepiej byłoby zanurkować, popłynąć z prądem, odbić się od dna i pod kątem odpłynąć w bezpieczną przestrzeń. Na pewno w teorii jest to łatwe i logiczne, jednak w obliczu paniki możemy reagować instynktownie, rzucać się. 

Nie każdy potrafi pływać. Jednak już teraz masz przewagę, już wiesz, by w przypadku tonięcia nie szarpać się i nie walczyć z wodą, a poddać się jej. Jest bardzo duża szansa, że w przypadku samopomocy przypomnisz to sobie i uratujesz swoje życie!

A czy wiesz co to jest rzutka ratunkowa? Czy wiesz jak zrobić węzeł ratowniczy? Zapraszam do drugiej części wpisu, gdzie poznasz odpowiedzi!

Życzę udanych i bezpiecznych wakacji!

 

Jak wezwać pomoc za granicą? [VIDEO]
Mateusz Wawryszuk27 czerwca 2022
Jesteś za granicą i potrzebujesz wezwać pomoc medyczną. Czy wszędzie obowiązuje numer alarmowy 112? Jak skutecznie i szybko uzyskać pomoc medyczną za granicą? Zapraszam do kolejnego wpisu z serii Pierwsza pomoc na wakacjach!

Wybierasz się na wymarzone wakacje – nocleg sprawdzony, lokalne atrakcje do odwiedzenia wpisane na listę, nawet wiesz, które przysmaki spróbujesz jako pierwsze, podobno lokalna knajpka robi najlepsze desery na kontynencie… Ale zaczekaj, jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz do sprawdzenia!

Czy zabrałeś ze sobą wiedzę? Czy wiesz jak wezwać pomoc za granicą? Czy przed wyruszeniem w podróż sprawdzasz lokalny numer alarmowy danego kraju? Zapraszam do obejrzenia filmu z Bośni i Hercegowiny z garścią ciekawych i przydatnych informacji, w sam raz przed urlopem!

Najpopularniejsze numery alarmowe na świecie (w popkulturze jest do tego wiele odniesień – w filmach, tytułach piosenek) to 112 i 911. Numer alarmowy 112 jest najpopularniejszy w Europie i w niektórych częściach Azji, a numer alarmowy 911 jest najpopularniejszy w Ameryce Północnej i Ameryce Południowej.

Jeśli polecisz do Australii, numerem alarmowym będzie tam 000. Japończycy zaś używają numeru alarmowego 119. Jak widzisz, popularne wyżej wymienione numery alarmowe 112 i 911 wcale nie są jedyne i uniwersalne!

W Bośni i Hercegowinie numer alarmowy to 124. Podróżując po tym kraju, miałem okazję odwiedzić lokalną stację pogotowia ratunkowego i porozmawiać z ratownikiem medycznym, który powiedział mi, że w tym kraju działają jedynie lokalne numery alarmowe.

Gdybym w sytuacji zagrożenia życia zadzwonił w tym kraju pod 112, to prawdopodobnie połączyłbym się z najbliższą temu krajowi Chorwacją. Dopiero wtedy otrzymałbym lokalny numer alarmowy.

W obliczu ratowania życia, gdzie każda sekunda ma znaczenie, straciłem właśnie cenne minuty, ponieważ nie znam lokalnego numeru. Rozumiesz już, dlaczego to takie ważne? Od tej pory szykując się na urlop, zabierz ze sobą wiedzę – sprawdź lokalny numer alarmowy kraju, do którego się wybierasz. Życzę udanych i bezpiecznych wakacji! Do zobaczenia w kolejnym wpisie z serii Pierwsza Pomoc na wakacjach.

Pierwsza pomoc nad wodą. Jak ratować tonącego i samego siebie? [VIDEO]
Mateusz Wawryszuk17 czerwca 2022
Jak ratować osobę tonącą? Jak uratować samego siebie, gdy toniemy? Jest kilka ważnych zasad, które w sytuacji tonięcia musisz znać, by przeżyć! Video i poradnik

W ubiegłym roku ponad 400 osób zmarło z powodu utonięcia. To nie są tylko ofiary, które utonęły w stawie czy morzu, to także małe dzieci, które niedopilnowane straciły życie w przydomowych basenach. Ludzie znikają w wysokich falach, nie wracając nigdy, ale i korzystając ze zbiorników wodnych (niestety głównie zabronionych i niestrzeżonych).

Moją przygodę z ratownictwem medycznym zacząłem od ratownictwa wodnego jeszcze w liceum i chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami. 

Musisz być świadomy, że tonący nie woła o pomoc. On walczy o każdy oddech, gdy woda dostaje mu się do ust. Co robić, gdy zauważymy tonącego? Co jeśli Ty zaczniesz się topić? Serdecznie zapraszam na film z serii Pierwsza Pomoc na wakacjach. Film ma już kilka lat, ale nadal jest aktualny. Obejrzyj i poczuj się pewnie!

Jak już wiesz tonący nie woła o pomoc. Osoba, która tonie dusi się. Bardzo często ma już zalane wodą drogi oddechowe. Jedyne na co starcza jej czasu przy wynurzeniu się (albo i nie) to nabranie powietrze. Nikt nie planuje utonąć i ma nadzieję, że dopłynie do brzegu. Tu jest jeszcze czas na wołanie o pomoc, dlatego pamiętaj – gdy sam znajdziesz się w kryzysowej sytuacji, nie wstydź się i alarmuj, bo za chwilę może być za późno!

Jak w takim razie rozpoznać tonięcie? Ogólna zasada jest taka, by w razie wątpliwości, podejrzeń, po prostu krzyknąć, zapytać, czy wszystko w porządku. Brak reakcji to też odpowiedź. Czujność powinna wzbudzić samotna osoba, która odpływa zbyt daleko albo płynie bardzo powoli – być może właśnie opada z sił. 

Oznaką tonięcia to też: nienaturalnie wykrzywiona głowa wystająca ponad powierzchnię lub wynurzająca się z niej, ręce w górze, usta otwarte jak u ryby, która nabiera powietrza. My, ratownicy wodni, rozpoznajemy tonących po oczach. Stają się one czarne, pełne przerażenia, niedowierzania. Jak widzę takie oczy to wiem, że trzeba działać!

Pomoc osobie tonącej nie należy do najłatwiejszych. Sama umiejętność pływania nawet na bardzo wysokim poziomie jest niewystarczająca. Musisz pamiętać o własnym bezpieczeństwie, dlatego do wody wchodź w ostateczności i tylko wtedy, gdy jest w niej bezpiecznie i absolutnie nie próbuj wyciągać takiej osoby własnymi rękoma. 

Ratownicy wodni zawsze mają ze sobą asekurację taką jak bojki, tzw. pamelki, węgorze, deski. Używają również kół ratunkowych, rzutek, łodzi oraz specjalnej asekuracji linowej w zależności od sytuacji. Na naszych szkoleniach możesz przećwiczyć  te techniki!

Tonącemu możemy pomóc na różne sposoby, w zależności od sytuacji: 

  • 1. Podaj: pozostając na brzegu podaj tonącemu jakiś przedmiot dostępny pod ręką, np.: bosak, patyk, parasol, wiosło, bosak, ręcznik. Krzyknij, zakomunikuj, że chcesz pomóc, a przedmiot włóż poszkodowanemu w ręce. To działanie jest szybkie i precyzyjne, a także bezpieczne dla nas.
  • 2. Rzuć: pozostając na brzegu, rzuć w kierunku tonącego jakimś przedmiotem. Mogą to być przedmioty takie, jak w punkcie wyżej, a idealnie byłoby mieć koło ratunkowe, najlepiej z liną. (jak nie trafimy to ściągamy i rzucamy jeszcze raz) Co ważne, rzucamy przed tonącego, nie w niego – by nie zrobić mu krzywdy, a np. koło ratunkowo dopłynie siła pędu. Ten sposób jest mniej precyzyjny, a często mamy tylko jedną szansę na rzut dlatego wymaga treningu. 
  • 3. Podpłyń i podaj: w ostateczności jeżeli potrafisz pływać, a w wodzie jest bezpiecznie (nie ma wirów, fal, rwącego prądu) podpłyń do tonącego i podaj mu jakiś przedmiot. Może to być koło ratunkowe lub dmuchane koło dla dzieci, materac, łódka, kajak, czy deska do surfingu. Ta metoda jest bardziej precyzyjna od rzucania jednak może być niebezpieczna dla poszkodowanego.

 

A co jeśli jesteś w wodzie i widzisz tonącego, ale nie masz czego podać? Czy na pewno…? „Pamiętaj siostro, bracie, lepiej podaj gacie!” Naprawdę – gdy chodzi o ludzkie życie, nie ma się nad czym zastanawiać! Zobacz na filmie… 🙂 

Zapamiętaj, że tonący “wszystkiego się chwyta”. Walczy o życie i odruchowo łapie cokolwiek, co da mu choć małe poczucie bezpieczeństwa. Co robić, gdy tonący nas złapał i również zaczynamy się topić? Zanurkuj, przestań być “żywą tratwą” dla tonącego. (zobacz na filmie) 

Stosuje się również specjalne dźwignie, ale to wymaga treningu i jest trudne do wykonania w sytuacji kryzysowej. Musimy dbać o swoje własne bezpieczeństwo. Martwy ratownik to słaby ratownik! 

Udało Ci się! Podałeś tonącemu przedmiot lub holowałeś go do bezpiecznego miejsca. Pamiętaj, że pomoc nie kończy się, gdy tonący znajdzie się na brzegu. Sprawdź przytomność, sprawdź czy oddycha i jeśli nie, podejmij resuscytację! 

  • Warto nauczyć się pływać. Nigdy nie wiemy, kiedy taka umiejętność nam się przyda w życiu.
  • Korzystaj z legalnych i strzeżonych kąpielisk.
  • Na kąpielisku, zwróć uwagę, gdzie jest stanowisko ratowników. Warto to mieć w pamięci.
  • Pilnuj siebie i pozostałych członków swojej grupy, szczególnie dzieci!
  • Dzieciom załóż rękawki, odpowiednio dobrane do ich wagi.
  • Jeżeli nie potrafisz pływać, nie wypływaj nad wodę na materacu/kole. Są śliskie, zdradliwe i bardzo, ale to bardzo trudno na nie wejść z powrotem.
  • Nigdy nie wchodź do wody pod wpływem alkoholu i innych używek! 

Przed Tobą kolejne krótkie i konkretne filmy o pierwszej pomocy na wakacjach. Życzymy udanego i bezpiecznego wypoczynku!

Masz jakieś pytania? Chcesz podzielić się swoim doświadczeniem? Napisz w komentarzu! 

Udar mózgu – przyczyny, objawy, pierwsza pomoc. Wszystko co musisz wiedzieć!
Mateusz Wawryszuk15 czerwca 2022
Udar - co to jest? Na czym polega udar mózgu? Jak rozpoznać udar mózgu? Co robić podczas udaru mózgu? Jak udzielić pierwszej pomocy przy udarze? Czy po udarze można normalnie żyć? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w tym wpisie. Zapraszam do przeczytania i podzielenia się z bliskimi!

Na wstępie, potraktujcie poniższą historię jako przestrogę. Sytuacja miała miejsce podczas jednego z moich dyżurów w szpitalu. Kobieta w wieku 52 lat zgłosiła się na SOR z powodu złego samopoczucia i dziwnych objawów od 4 dni. Towarzyszyła jej córka. Otrzymałem informację z rejestracji – podejrzenie udaru mózgu. Poprosiłem pacjentkę na badanie. Już z końca korytarza z odległości 20 m wiedziałem, że to udar mózgu. Kobieta miała chód niczym zombie – powłóczyła za sobą nogę, rękę miała opuszczoną, a na twarzy dostrzegłem asymetrię. 

Zaprosiłem ją do gabinetu i zapytałem: “Od jak dawna ma Pani takie objawy?” – “Od 4 dni” – usłyszałem odpowiedź. Nie będę ukrywać, że zdębiałem i w mojej głowie pojawiło się mnóstwo pytań. Starałem się opanować szok i przeprowadziłem badania neurologiczne. Objawy udaru mózgu są duże. Zapytałem tę kobietę, dlaczego tak długo zwlekała ze zgłoszeniem się po pomoc. Powiedziała, że myślała, że to nic poważnego i samo przejdzie. Poinformowałem ją, że ma przechodzony udar mózgu. Zapytała się mnie, czy to jest groźne. Odpowiedziałem, że obecny stan (chód, asymetria) może jej tak zostać i pozostaje jedynie nadzieja w rehabilitacji. Kobieta była w szoku. Córka zezłościła się na matkę. “Mówiłam ci, że to poważne i aby wcześniej zgłosić się do szpitala!”. 

W tej przykrej sytuacji zabrakło dwóch istotnych rzeczy: wiedzy i czasu. Starsza pacjentka nie zdawała sobie sprawy, że ma bardzo oczywiste objawy udaru mózgu i przyszła po pomoc za późno. Dlatego tak ważna jest edukacja w tym zakresie. Poszerzajmy wiedzę o udarze mózgu, by uratować jak najwięcej osób i uniknąć takich historii. Zapraszam do artykułu, a jeśli Ci się spodoba – podziel się z nim z bliskimi!

Co to jest udar mózgu? O udarze mózgu mówimy wtedy, gdy – najprościej ujmując – naczynie mózgowe zostaje zablokowane lub gdy pęka, prowadząc do uszkodzeń mózgu. Udar mózgu stanowi trzecią co do częstości przyczynę zgonów w Polsce i na świecie, zaraz po chorobach układu krążenia i nowotworach. W krajach rozwiniętych każdego roku na udar mózgu zapada aż 10 na 1000 osób po 65. roku życia! W Polsce udar to czwarta przyczyna utraty lat zdrowego życia i inwalidztwa u osób po 40 roku życia. Każdego roku udar mózgu dotyka ponad 80 tys. Polaków i powoduje około 30 tys. zgonów. Najprostszy i najbardziej znany jest podział udarów ze względu na patomechanizm występowania. Wyróżniamy w tej kategorii dwa rodzaje udaru mózgu:

  • Niedokrwienny: występuje, gdy dochodzi do zamknięcia tętnicy i ograniczenia dopływu krwi do mózgu. Dotyczy około 80% wszystkich przypadków udaru.
  • Krwotoczny: (potocznie nazywany wylewem): występuje, gdy dochodzi do krwawienia wewnątrzczaszkowego. Dotyczy około 20% wszystkich przypadków udaru.

Przyjrzyjmy się bliżej tym dwóm rodzajom udaru mózgu.

Niedokrwienny udar mózgu występuje, gdy tętnica zaopatrująca jakąś część mózgu w krew staje się niedrożna – gdy krew nie przepływa przez nią lub przepływa w niewystarczającej ilości, by komórki mózgu otrzymały jej tyle, ile potrzebują.  Zwężeniu lub zatkaniu tętnicy sprzyja miażdżyca. Do zatoru dochodzi wskutek pękania blaszek miażdżycowych (które składają się głównie z cholesterolu, który odkłada się w ścianie naczynia krwionośnego) i w ich miejscu tworzy się skrzep, który prowadzi do zatoru. Tętnice zatykają się również z powodu skrzepliny, która powstała w sercu (np. w czasie migotania przedsionków) trafia do naczyń mózgowych zamykając ich światło.

Do zatoru również może dojść, gdy fragmenty pękniętej blaszki miażdżycowej (np. w tętnicach szyjnych) odrywają się, docierają z prądem krwi do tętnicy mózgowej i ją zatykająUdar niedokrwienny to jedyny rodzaj udaru, który można leczyć fibrynolitykami (leki stosowane w celu rozpuszczania zakrzepów wewnątrznaczyniowych, aby udrożnić naczynia krwionośne). Mamy maksymalnie 4,5 godziny na podanie leków. Zapamiętaj, im wcześniej – tym lepiej! Tutaj liczy się czas reakcji. W niektórych szpitalach, stosuje się nowoczesną technikę trombektomii – czyli mechanicznego usunięcia skrzepu na której wykonanie mamy nawet 16 godzin. Trombektomia mechaniczna przeprowadzona przed upływem wspomnianych 16 godzin zmniejsza zarówno śmiertelność po udarze niedokrwiennym, jak i niepełnosprawność.

O krwotocznym udarze mózgu mówimy, gdy krew nie dociera do tkanki mózgowej w wyniku jej pęknięcia i wylania się krwi poza naczynie (stąd potoczna nazwa “wylew”). Krew wydostająca się z uszkodzonego naczynia niszczy okoliczną tkankę nerwową i powoduje wzrost ciśnienia wewnątrz czaszki, co zaburza czynność całego mózgu (a nie tylko komórek w miejscu udaru).

W książce Interna Szczeklika możemy przeczytać o podziale udarów krwotocznych i o ich specyfice. Udary krwotoczne dzieli się na:

Krwotoki śródmózgowe – uszkodzone naczynie znajduje się wewnątrz mózgu. Przyczyną jest wieloletnie nadciśnienie tętnicze, które powoduje powstawanie mikrotętniaków (poszerzeń małych tętnic), których ściany są podatne na pęknięcie. Śmiertelność w krwotoku śródmózgowym wynosi 60% w ciągu 30 dni i jest 3-5 razy większa, niż w przypadku udaru niedokrwiennego. 

Krwotoki podpajęczynówkowe – występują wskutek pęknięcia tętniaka workowatego i innych wad naczyniowych. Im większy tętniak, tym większa szansa na jego pęknięcie – szczególnie dotyczy to tętniaków większych niż 7 mm.

Co ciekawe, szacuje się, że tętniaki występują u 3,2% ogólnej populacji dorosłych. Po wykryciu, decyzja o leczeniu inwazyjnym zależy od bilansu ryzyka pęknięcia tętniaka i ryzyka powikłań zabiegu. Niestety udary krwotoczne rokują znacznie gorzej niż udary niedokrwienne. Częściej kończą się śmiercią lub znaczną niepełnosprawnością, a możliwości ich leczenia są bardziej ograniczone.

Niestety mniej niż 1 na 10 ofiar udaru zna objawy udaru mózgu! Objawy te wcale nie muszą być skrajne, bolesne czy oczywiste w pierwszym naszym odruchu. U chorego mogą wystąpić jedynie umiarkowane objawy, które mogą pozostać niezauważone lub zignorowane przez chorego lub jego bliskich. Niestety dopiero wystąpienie ciężkich objawów jak np. porażenie ręki czy silne zawroty głowy zmuszają chorego do szukania pomocy… 

W celu rozpoznania udaru mózgu, należy zrozumieć co to jest i jak to oddziałuje na organizm, o czym już pisałem wyżej. Zazwyczaj do niedokrwienia mózgu dochodzi po lewej lub po prawej półkuli mózgu. W takim przypadku obawy będą tylko połowiczne, czyli po jednej stronie ciała. Dzięki temu objawy są bardzo charakterystyczne i łatwo jest rozpoznać. Objawy przy udarze krwotocznym i niedokrwiennym mogą być takie same. Jednak przy udarze krwotocznym często może pojawić się bardzo silny ból głowy. Zdarza się tak, że jest to pierwszy objaw. Miałem kiedyś takiego pacjenta w szpitalu, który opisywał to jako nagły i najsilniejszy ból głowy jaki miał w życiu. Musisz też wiedzieć, że udar mózgu nie zawsze będzie po jednej stronie. Jest to rzadkie, ale mogą wystąpić dwa ogniska niedokrwienne, czyli dwa udary na dwóch półkulach. 

Najłatwiej przyswoić sobie objawy udaru zapamiętując poniższy akronim, sam zobacz!


  • U Utrudniona mowa: Zadaj osobie proste pytanie – jak się czujesz? Jaki mamy dzień tygodnia? Sposób odpowiedzi na te proste pytania powie nam bardzo dużo o stanie poszkodowanego. Mowa bełkotliwa, niewyraźna, odpowiedzi bez sensu, nielogiczne – to dla nas sygnał, że mamy do czynienia z udarem mózgu.

    • D Dłoń/noga osłabiona: Chwyć poszkodowanego za obie dłonie i poproś, aby je zacisnął z całej siły. Przy udarze mózgu jedna ręka będzie słabsza. Możesz też poprosić o podniesienie obu rąk – zobacz czy jedna ręka nie jest słabsza lub czy opada. Ten sam test możesz wykonać na nogach. Najlepiej, aby poszkodowany leżał na plecach. Każ mu podnosić obie nogi na raz, albo jedną po drugiej, oporując je swoją ręką, aby porównać ich siłę.

      • A Asymetria twarzy:  Poproś osobę, aby uśmiechnęła się i obserwuj czy twarz jest symetryczna i czy jeden kącik nie opada. Ta asymetria twarzy jest spowodowana niedokrwieniem jednej półkuli mózgu. Jest to bardzo charakterystyczny objaw, który ciężko przeoczyć

        • R Rozmazany obraz: Czy osoba ma problemy z widzeniem? Nierzadko pojawiają się problemy z widzeniem. Dlatego warto jeszcze o to zapytać naszego poszkodowanego.

        Pamiętaj, udar może być podstępny! Oprócz powyższych charakterystycznych symptomów, Twój niepokój powinny wzbudzić także poniższe objawy:


        • zaburzenia koordynacji i równowagi (potykanie się, niezgrabne ruchy, wypadanie przedmiotów z rąk)
        • uczucie otumanienia, nagła senność, mglistość umysłu
        • osłabienie mięśni gardła i języka, co powoduje problemy z połykaniem, krztuszenie się podczas jedzenia

        Powyższy akronim to nic innego jak szybkie badanie neurologiczne. Pamiętaj, że przy udarze mózgu nie muszą wystąpić wszystkie opisywane objawy. Musisz też wiedzieć, że te objawy nie zawsze też będą udarem mózgu. Jednak jeżeli nie jesteś specjalistą – zakładaj najgorsze. Zakładaj udar mózgu. Nagłe objawy neurologiczne wymagają pilnej diagnostyki.

        Pamiętam historię o pewnym starszym mężczyźnie, który zgłosił się na SOR. Powiedział, że podczas czytania książki zwrócił uwagę na to, że nie rozumiał co właśnie przeczytał. Odczuwał mglistość umysłu. Było mu głupio zawracać głowę lekarzom na SOR, ale jak się okazało – mężczyzna ten miał udar! Ta historia pokazuje, że jeśli znamy siebie i bliskich i coś w naszym/ich zachowaniu zaczyna nas niepokoić, warto to sprawdzić! Nie czekajmy z tym!

        Powiedzmy to już na początku: reagujmy natychmiastowo! „Strata czasu to strata mózgu”.

        Czas ma tutaj najważniejsze znaczenie. Na poziomie pierwszej pomocy oraz ratownictwa medycznego nie jesteśmy w stanie pomóc poszkodowanemu. Dlatego najważniejsza jest szybka reakcja – rozpoznanie udaru i wezwanie pogotowia. Bardzo ważna jest edukacja społeczeństwa, która powinna uczulać nas, aby po zauważeniu u siebie lub bliskiej osoby objawów udaru mózgu, natychmiast zadzwonić po pogotowie ratunkowe.

        Absolutnie nie szukaj pomocy u lekarza rodzinnego czy specjalisty, nie ma na to czasu. Takie działania opóźniają dotarcie chorego na oddział ratunkowy. Nie zaleca się także osobistego przywożenia osoby chorej do szpitala (obecnie ponad połowę ofiar udaru na oddziały ratunkowe przywożą członkowie rodziny/znajomi). Niestety, pomimo iż są to dobre intencje, to w drodze do szpitala może dojść do pogorszenia się stanu chorego, na co rodzina/znajomi nie są przygotowani. Jeżeli jednak zdecydujesz się na taki transport polecam zadzwonić pod numer 112 i upewnić się, czy jedziemy do odpowiedniego szpitala oraz czy faktycznie będziemy szybciej. 

        Chory jadący na oddział ratunkowy w karetce pogotowia od razu jest zaopiekowany przez personel medyczny, a szpital w międzyczasie jest powiadamiany o pacjencie z udarem, na co oddział się przygotowuje. Co ważne, pogotowie ratunkowe od razu zabiera chorego do odpowiedniego szpitala z oddziałem neurologicznym. Warto też dodać, że do rozpoznania rodzaju udaru trzeba wykonać tomografię głowy. Przedszpitalnie, nawet w pogotowiu – obecnie w Polsce nie jest to możliwe.

        W momencie zauważenia objawów udaru u siebie czy bliskiego należy obowiązkowo zapamiętać/zanotować godzinę rozpoczęcia objawów, to bardzo ważna informacja dla personelu medycznego. Dlaczego? Mamy określone okna terapeutyczne, o czym pisałem wcześniej, aby włączyć odpowiednie leczenie. Jeżeli nie wiemy kiedy dokładnie pojawił się udar mózgu, bo np. nie było nas w domu, gdy doszło do niego u naszej babci, to liczy się czas od momentu kiedy ostatnio tę osobę widzieliśmy sprawną, zdrową.

        Mam udar mózgu – jak w takiej sytuacji udzielić sobie samemu pierwszej pomocy? Udzielanie sobie pomocy przy udarze będzie zależeć od wielkości tego udaru. Przy mniejszych udarach bez problemu wykonasz te zadania, jednak przy rozległym udarze mózgu możesz nie być w stanie się ruszyć, a samo wezwanie jakiejkolwiek pomocy będzie ogromnym sukcesem.

        Po rozpoznaniu objawów udaru mózgu u siebie, postarajmy się zachować spokój i jeśli jesteśmy sami – zadzwońmy po pogotowie. Następnie jeżeli jesteśmy w stanie, warto skontaktować się z kimś bliskim, kto może być najbliżej nas. Ta osoba może ułatwić wejście ratowników do domu/mieszkania, udzieli podstawowych informacji, jeśli nie będziemy w stanie i zareaguje, jeśli np. stracimy przytomność oczekując na pomoc. My najlepiej abyśmy czekali na pogotowie w bezpiecznym miejscu, w wygodnej pozycji. Najbezpieczniejszą pozycją będzie leżenie na boku w pozycji bezpiecznej – gdybyśmy nagle stracili przytomność, nie uderzymy głową o ziemię/mebel oraz będziemy mieli drożne drogi oddechowe.

        Pierwsza pomoc przy udarze mózgu u siebie:


        • Natychmiast zadzwoń po pogotowie ratunkowe!
        • Zaalarmuj osoby w Twoim otoczeniu. Gdy jesteś sam – otwórz drzwi, aby ratownicy mogli się do Ciebie dostać.
        • Ułóż się w pozycji bezpiecznej na wypadek utraty przytomności.
        • Nie jedz, nie pij dużo, nie przyjmuj leków – zwłaszcza wpływających na krzepliwość krwi (tzw. rozrzedzanie krwi), takich jak aspiryna.
        • Zanotuj czas wystąpienia objawów.

        Widzę objawy udaru mózgu – jak udzielić pierwszej pomocy? Udzielanie pierwszej pomocy przy udarze mózgu jest bardzo proste, bo niestety nie jesteśmy w stanie za dużo zrobić w takiej sytuacji. Najważniejsze jest szybkie rozpoznanie objawów i wezwanie pomocy, aby poszkodowany trafił jak najszybciej do szpitala.

        Działaj! Natychmiast zadzwoń po pogotowie ratunkowe. Następnie postępowanie zależy od tego, czy chory jest przytomny, czy nie. Osobę przytomną należy ułożyć w pozycji leżącej z lekko uniesionym tułowiem i głową, aby zmniejszyć ciśnienie w głowie. Choremu warto zapewnić dostęp do świeżego powietrza. Rozmawiaj z nim i staraj się uspokoić.

        Chorego z zaburzeniami świadomości oraz nieprzytomnego należy ułożyć w pozycji bezpiecznej. Cały czas obserwuj, czy chory oddycha. Jeśli nie, podejmij  resuscytację krążeniowo-oddechową. Jest to bardzo ważne.

        Ostatnio w pogotowiu ratunkowym spotkałem się ze smutnym przypadkiem. Bliscy poszkodowanego, po utracie przez niego przytomności, ułożyli go bardzo ładnie w pozycji bezpiecznej, jednak jak przyjechaliśmy to on już nie oddychał. Nikt tego nie zauważył… Resuscytacja zakończyła się niepowodzeniem. Mężczyzna zmarł. Pamiętaj, czuwaj!

        Pierwsza pomoc przy udarze mózgu:


        • Natychmiast zadzwoń po pogotowie ratunkowe!
        • Gdy poszkodowany jest przytomny – ułóż go w pozycji z lekko uniesionym tułowiem.
        • Gdy poszkodowany jest nieprzytomny – ułóż w pozycji bezpiecznej tzw. bocznej ustalonej.
        • Nie podawaj jedzenia, jeżeli spragniony i nie ma poważnych zaburzeń świadomości podaj niewielką ilość płynów, nie podawaj leków zwłaszcza wpływających na krzepliwość krwi (tzw. rozrzedzanie krwi) takich jak aspiryna.
        • Zanotuj czas wystąpienia objawów.
        • Monitoruj stan poszkodowanego do czasu przybycia pogotowia.

        Powtórzę raz jeszcze, liczy się czas reakcji! Chorych z udarem można leczyć, co odwraca lub znacznie ogranicza skutki udaru, pod warunkiem, że leczenie to zostanie zastosowane nie później niż 4,5 godziny od wystąpienia pierwszych objawów wystąpienia udaru mózgu. Jak najszybsze dotarcie do szpitala może uratować życie chorego lub uchronić go przed ciężką niepełnosprawnością!

        „Strata czasu to strata mózgu”

        Najprościej mówić przechodzony udar mózgu to sytuacja, w której zbyt długo chodziliśmy z udarem mózgu, aby rozpocząć fachowe leczenie. Tak właśnie określimy stan pacjentki, który opisałem w historii na samym początku tego wpisu. Gdy mamy „przechodzony udar mózgu”, jesteśmy poza oknem teraupetycznym, nic już nie możemy zrobić i pozostaje jednie rehabilitacja. Rehabilitacje po udarze mózgu ma ogromne znaczenie i nie wolno jej zaniedbywać.

        TIA (ang. transient ischemic attack) to przemijający napad niedokrwienia mózgu. To objawy neurologiczne utrzymujące się mniej niż 24 h, bez widocznego objawu niedokrwienia w badaniach obrazowych. Jeżeli ktoś miał objawu udaru mózgu i minęły one same nie należy tego lekceważyć. Istnieje ogromne ryzyko, że ponownie wystąpi udar. W takiej sytuacji jeżeli jeszcze nie zgłosiliśmy się po pomoc należy to również zrobić – najlepiej u specjalisty, neurologa.

        Już wiesz, czym jest udar mózgu, a w rozdziale poświęconym podziałom na pewno zwróciłeś uwagę na występujące tam przyczyny – czynniki ryzyka. Znając je, możemy podjąć działania mające na celu poprawę naszego zdrowia i zminimalizowanie szans na wystąpienie udaru mózgu.

        Czynniki ryzyka udaru mózgu:


        • wiek
        • otyłość
        • cukrzyca
        • palenie tytoniu
        • nadużywanie alkoholu
        • nadciśnienie tętnicze
        • mała aktywność fizyczna
        • migotanie przedsionków
        • hipercholesterolemia (przewlekły stan zaburzeń gospodarki lipidowej organizmu, który przejawia się podwyższonym stężeniem cholesterolu w osoczu krwi)

        Wiedza o czynnikach sprzyjających występowaniu udaru to potężna oręż, którą możemy wykorzystywać już od najmłodszych lat. Powinniśmy zrozumieć, że zdrowie mamy tylko jedno i warto o nie zadbać. Co możesz zrobić dla siebie i bliskich, by zminimalizować ryzyko udaru? Wbrew pozorom, możemy bardzo dużo!


        • Warto wykonywać badania profilaktyczne minimum raz w roku – morfologię, lipidogram i regularnie badać ciśnienie krwi. Korzystajmy z badań, jakie przysługują nam w POZ z NFZ. Kiedy ostatnio wykonywałeś badania krwi? Zaplanuj je już dziś dla siebie i zachęć bliskich!
        • Odpowiednio zbilansowana dieta. Warto przyjrzeć się swojej diecie, szczególnie jeśli spożywamy dużo niezdrowych tłuszczów, soli i cukrów. Co ciekawe, możemy być nieświadomi, ile tych niekorzystnych makroskładników jest w dostarczanych przez nas w pożywieniu, szczególnie w przetworzonej żywności. Spróbuj przez dzień lub dwa czytać etykiety produktów – zobacz na tabelę wartości odżywczych, policz ile jest tam cukrów, tłuszczów nasyconych i soli. Możemy być zaskoczeni! Zacznijmy zmiany od małych kroków!
        • Aktywność fizyczna – nie oczekuję, że od jutra zaczniesz ćwiczyć cardio co drugi dzień, ale tak samo jak w przypadku diety, zacznij od małych kroków. Półgodzinne spacery (z bliskimi, szczególnie tymi, którzy się nie ruszają!) raz dziennie, szukanie regularnej aktywności, która sprawi nam przyjemność – może wrócisz do swojej pasji jazdy na rolkach? Albo chcesz nauczyć się pływać? Uprawianie sportu to też świetna okazja by poznać nowe, fajne osoby, co również wpłynie na nas pozytywnie! Klasyka – ruch to zdrowie!
        • Jeżeli chcesz mieć zdrowy organizm, zapomnij o używkach! Alkohol, papierosy, inne używki – znacznie zwiększają szansę na różne choroby, w tym na udar mózgu. Nie ma z tym dyskusji, jeżeli masz problem samemu rzucić np. palenie lub bliska osoba ma problem z używkami, szukajcie pomocy, jest mnóstwo organizacji, które wspierają i wiedzą jak wyprowadzić każdego z nałogu. Zdrowie masz tylko jedno, pamiętaj!

         

        Jeżeli tu dotarłeś, dziękuję! Na koniec mam dla Ciebie historyczne ciekawostki związane z udarem mózgu. Czy wiesz, że:


        • Starożytni Grecy wierzyli, że udar to kara od bogów? Z greki udar to apoplessein, co można przetłumaczyć jako „paść niczym rażony piorunem”.
        • W IV wieku p.n.e Hipokrates, prekursor współczesnej medycyny, odkrył, że u zranionych żołnierzy na wojnie uszkodzenie mózgu wiąże się z objawami po przeciwnej stronie ciała! Niesamowite odkrycie jak na tamte czasy!
        • W 1658 roku, szwajcarski patolog Johan Jakob Wepfer odkrył, że u osób, które zmarły z powodu apopleksji wystąpiły krwawienia w mózgu. Ten uczony jest pamiętany ze swojej pracy dotyczącej anatomii naczyń mózgowych i badań nad chorobami naczyń mózgowych. Od 2005 roku na europejskiej konferencji dotyczącej udarów przyznawana jest doroczna nagroda za badania nad udarem im. Wepfera.

        Dziękuję, że tu jesteś! Podziel się tym wpisem z bliską osobą. Misją Eskulapy jest, aby jak najwięcej osób potrafiło udzielić pierwszej pomocy. Tym drobnym gestem możesz uratować komuś życie!